Bieszczady to oszałamiające piękno dzikiej przyrody, spokój, cisza i… cerkwie – niemi świadkowie trudnych, często tragicznych historii tych ziem. Wiele z nich nie przetrwała. Wędrując po Bieszczadach natkniemy się z pewnością na ruiny, obrysy podmurówek, pozostałości pięknych budowli, coraz mniej widoczne, coraz bardziej skrywane przez naturę. Te, które przetrwały, stanowią świadectwo kultury i religii rdzennych mieszkańców tych terenów.

Cerkwie

Cerkwie bieszczadzkie różnią się od siebie w zależności od tego, czy wybudowano je na ziemiach Bojków, Łemków, czy Hucułów. Niestety, większość znajdujących się na tych terenach cerkwi została zniszczona po masowych wysiedleniach w ramach operacji Wisła (1947). W 1951 roku, na skutek zmiany granicy polsko-radzieckiej, trafiło do nas 20 cerkwi zbudowanych przez ludność autochtoniczną i to one zachowały się do dzisiaj najlepiej.

Cerkiew w Równi

Nazywa się ją często „prymuską” wśród bieszczadzkich świątyń. Wybudowana w pierwszej połowie XVIII wieku cerkiew pod wezwaniem Opieki Bogurodzicy została odnowiona i objęta opieką konserwatorską w roku 1975. Od tamtej pory funkcjonuje jako kościół rzymsko-katolicki.

Cerkiew w Moczarach

Jest to cerkiew nietypowa i stosunkowo rzadko odwiedzana. Powstała w roku 1903, a jej sylwetka przypomina nieco stodołę z kopułą pośrodku. Posiada jednak kilka ciekawych rozwiązań architektonicznych. Od innych wyróżnia ją dach z czerwonej blachy, który sprawia, że jest ona widoczna z daleka.

Cerkiew w Rabem

Powstała w 1852 roku. Przez wiele lat pełniła funkcję magazynu (jak wiele innych cerkwi), a w latach 70 XX wieku została przekształcona w kościół katolicki. Znaleźć w niej możemy fragmenty klasycznego ikonostasu i wrót carskich (na ścianie prezbiterium). Wokół niej do dziś zachowały się fragmenty kamiennych nagrobków.

Pozostałe cerkwie

Jeśli interesuje nas temat cerkwi i historii, warto odwiedzić także kilka innych bieszczadzkich miejscowości, takich jak Smolnik (cerkiew z 1791 roku), Haszów, Haszowczyk, Ustjanowa Górna, Brzegi Dolne, Łodyna, Krościenko czy Liskowate. Zwiedzanie cerkwi to świetna propozycja w razie gorszej aury i nie tylko – są one bowiem przecież zabytkami unikatowymi na skalę kraju i świadectwem życia pierwszych mieszkańców tych ziem.