Turystyka w Bieszczadach

Turystyka w Bieszczadach zaczęła rozwijać się w okresie międzywojennym. W 1935 roku wyznaczono trasę od Przełęczy Łupkowskiej, poprzez grzbiet graniczny (Wielka Rawka), Połoninę Wetlińską i Caryńską oraz "Gniazdo Tarnicy", do Przełęczy Użockiej (wieś Sianki). W ten sposób w główny szlak beskidzki wiązały się, wcześniej wytyczone przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, krótsze trakty. W latach trzydziestych niewielu jednak turystów odwiedzało ten region ze względu na bardzo słabo rozwiniętą infrastrukturę gastronomiczno-noclegową. Dopiero gdy Bieszczadami zainteresowały się towarzystwa turystyczne (PTTK, Tow. Krzewienia Narciarstwa, Przemyskie Tow. Narciarskie, Karpackie Tow. Narciarzy) powstały tu pierwsze schroniska i stacje turystyczne w Komańczy, Cisnej, Brzegach Górnych, Wołosatem, Ustrzykach Górnych i Siankach. Zaczął kiełkować ruch letniskowy (około 1000 osób rocznie). Wojna i akcja "Wisła" doszczętnie zniszczyły region i zalążki ruchu turystycznego. Dopiero w 1952 roku "reanimowano" zdziczałe już szlaki. Następne lata to rosnąca popularność gór, czego objawem były liczne rajdy organizowane przez PTTK. W latach sześćdziesiątych nastąpiła powtórna kolonizacja Bieszczadów, wówczas powstało też wiele schronisk i innych obiektów noclegowych. Region, dzięki powstałej w 1968 r. zaporze na Sanie, zyskał kolejny walor w postaci Zalewu Solińskiego. Wokół zbiornika powstało wiele wsi letniskowych i uzdrowiskowych.
Bieszczady to nie tylko wspaniałe domy wczasowe, wygodne pensjonaty i kąpieliska, to także stare cerkwie, zapomniane cmentarze, to samotność wśród dzikiej natury. Bieszczady to miejsce dla ludzi szukających odrobiny romantyzmu: ciszy, pierwotnej przyrody, przestrzeni dającej poczucie wolności.
Dla turystów lubiących spokój i piękną przyrodę to idealne miejsce wypoczynku. Bieszczady przyciągają swym urokiem przez okrągły rok. Bez względu na porę roku i pogodę góry te zachwycają swoim urokiem.
Złaknieni spokoju zwolennicy długich, samotnych spacerów, miłośnicy historii i przyrody koniecznie powinni odwiedzić tzw. "bieszczadzki worek" - Tarnawa Niżna, Beniowa, Dydliowa, Bukowiec, Dźwiniacz Górny, Sokoliki, Sianki to miejscowości istniejące już tylko z nazwy, choć przed wojną tętniły życiem, a gwar mieszkających tu Rusinów, Polaków i Żydów słyszalny był w całej dolinie górnego Sanu. Niektórzy mówią, że nigdzie indziej w Bieszczadach nie ma takiego powietrza i w żadnym innym zakątku nie można się tak głęboko zamyślić nad ludzkim losem. Wtórnie zdziczała przyroda, bogactwo fauny i flory, miejsca ledwo dotknięte przez człowieka po 50 latach od wojennej pożogi, przejmujące krajobrazy - to tylko wycinek tego pięknego regionu, na którym dawniej Bojkowie wypasali stada bydła i owiec, grali na trombitach, żenili się, tańczyli i chwalili w cerkwiach Pana Boga. Dzisiaj najczęściej można usłyszeć żałosne zawodzenie wiatru. Ponoć z tęsknoty za człowiekiem...
Miłośnikom historii natomiast dają chwilę zadumy nad pustymi pagórkami, z których kiedyś dało się słyszeć dźwięk cerkiewnych dzwonów, nad zarośniętymi polami nieistniejących już wsi, dla których jedynym dowodem dawnej świetności są zapomniane cmentarze z lasem chylących się ku ziemi kamiennych krzyży.
Pełen nostalgii jest tu także krajobraz dawnych wsi z niepowtarzalnym urokiem starych wiejskich cerkiewek. Te unikalne na skale europejską dzieła, najczęściej bezimiennych artystów, są nieodłącznym elementem architektury bieszczadzkiej - w wielu miejscach nadal drewnianej. Te niepowtarzalne budowle są jakby niemymi świadkami burzliwych dziejów bieszczadzkiej ziemi.
Atrakcją Bieszczadów są także połoniny. Gdy widoczność jest dobra, ze szczytów Płoniny Wetlińskiej, Tarnicy, Szerokiego Wierchu czy Halicza można podziwiać krajobrazy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Niektórzy turyści twierdzą, że podczas czystej, księżycowej nocy widać światła Lwowa.
Doświadczonym turystom, którym nieobca mapa i kompas, polecam zejście z utartych ścieżek. To właśnie tu można jeszcze spotkać ducha dawnej bieszczadzkiej przygody. To tu, przedzierając się przez gęste zarośla można z bliska zobaczyć jelenia, czy nawet niedźwiedzia i najeść się do syta jagód i malin.
Zapraszam więc w Bieszczady. Przyjechać tu mogą starsi i młodzi, leniuchy i łaziki. Dla każdego znajdzie się miejsce oraz czas spokojnego i radosnego wypoczynku.
Wysokie walory rekreacyjne powodują duże zainteresowanie turystyczne terenem Bieszczadów. Władze Bieszczadzkiego Parku Narodowego popierają rozwój turystyki kwalifikowanej, z jednoczesnym tworzeniem barier ochronnych przed nadmiernym napływem turystów. Koncepcja ta zakłada utworzenie odpowiedniej bazy dla turystyki pobytowej w okolicach Jeziora Solińskiego, stanowiącej jednocześnie pierwszą barierę ochronną, zatrzymującą zbyt liczny napływ turystów na tereny parku. Drugą barierą ma być sieć wiosek turystycznych w otulinie parku. Trzecią i ostatnią barierę mają stanowić same granice parku, poza którymi dozwolona jest tylko turystyka kwalifikowana w postaci turystyki wędrownej - w lecie pieszo lub konno, w zimie na nartach.
Najbliższym miastem znajdującym się niedaleko parku są Ustrzyki Dolne, leżące 45 km od jego granic.
W granicach parku pozostało niewiele pamiątek historycznych. Należą do nich dawne wiejskie cmentarze bojkowskie, ruiny kaplic, cerkwie (w Smolniku, w Hoszowie, we wsi Chmiel) i obiektów związanych z eksploatowanymi w dwudziestoleciu międzywojennym kolejkami leśnymi. Historię osadnictwa w Bieszczadach przedstawia ciekawa ekspozycja w Muzeum Przyrodniczym Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych. Historię turystyki górskiej w Karpatach Wschodnich prześledzić można w Muzeum PTTK w Ustrzykach Górnych ("Zielony Domek").
Przemierzając Bieszczady można poznać kulturę regionu i jego prawdziwy koloryt. Natknąć się można na smolarzy lub leśnych robotników, którzy w prymitywnych warunkach wypalają węgiel drzewny. Bieszczadzka atmosfera panuje nie tylko na szlakach. W Cisnej od lat atrakcją jest "Siekierezada". Na jej wystrój składają się niepowtarzalnej urody rzeźby diabłów, krasnali, dziadów, czarownic, biała broń oraz prawdziwe siekiery powbijane w długie drewniane ławy. "Baza Ludzi z Mgły" w Wetlinie utrzymana jest w podobnym stylu. Na ścianach obrazy przedstawiające konie, na środku głównej sali - olbrzymi drewniany blat, wiszący na masywnych łańcuchach przytwierdzonych do sufitu. Te miejsca przyciągają wielu ciekawych ludzi. W "Siekierezadzie" można czasem spotkać członków Starego Dobrego Małżeństwa.
Warto także odwiedzić sanocki skansen, gdzie można poznać budownictwo dawnych mieszkańców Bieszczad, Łemków, Bojków i Dolinian.
Na terenie BPN obowiązuje regulamin ruchu turystycznego.
Punkty informacyjno- kasowe: Dyrekcja BPN Ustrzyki Górne, GOPR Ustrzyki Górne, Wetlina, Suche Rzeki, Berehy Górne, Nasiczne i Muczne.
W turystyce górskiej najlepiej nadają się mapy w skali 1:50000 (1 cm - 500 m) lub 1:60000 (1 cm - 600 m).

Piesza
Piesze wędrówki po wyznaczonych szlakach stanowią jedną z najbardziej preferowanych form turystyki w Parku. Celowi temu służy sieć znakowanych
szlaków turystycznych.

Edukacyjna
Piesze wędrówki połączone z poznawaniem przyrody. W tym celu tworzone są specjalnie oznakowane w terenie ścieżki dydaktyczne, np. Wołosate - Tarnica lub Suche Rzeki - Smerek. Każda z nich posiada oddzielny przewodnik książkowy z rysunkami i ilustracjami.

Rowerowa
Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego dozwolona tylko po drogach publicznych oraz wzdłuż niektórych dróg leśnych o utwardzonej nawierzchni - wskazanych przez Służby Parku. Z uwagi na wzrost zainteresowania tą formą rekreacji planuje się w najbliższym czasie wyznaczenie specjalnych tras rowerowych rozmieszczonych na terenie sąsiednich Parków Krajobrazowych. Poza granicami Parku trasy biegną nad przełomami rzek Wetlina i Solinka. Można także połączyć wycieczki rowerowe z pieszymi: zostawić rower w schronisku, zdobć szczyt, a potem dalej w drogę.

Konna
W Bieszczadzkim Parku Narodowym realizowana jest głównie w oparciu o Zachowawczą Hodowlę Konia Huculskiego w Wołosatem. Gościom proponuje się tu naukę jazdy, krótkie wycieczki po okolicy, rajdy konne, przejażdżki bryczką, a zimą saniami. Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i w jego sąsiedztwie wyznaczono 142 km szlaków konnych oraz przygotowano w kilku miejscach stanice i bazy konne. BPN organizuje konne wycieczki i rajdy - podczas których choć przez chwilę można się poczuć jakna Dzikim Zachodzie.
Kryta ujeżdżalnia w Wołosatem (z możliwością zakwaterowania chętnych latem i zimą) prowadzi naukę jazdy dla osób indywidualnych i wycieczek zbiorowych.
Również w pasie od Ustrzyk Dolnych po Ustrzyki Górne i Wetlinę gospodarstwa agroturystyczne proponują turystom przejażdżki oraz wędkowanie w najbardziej atrakcyjnych miejscach , spływy kajakowe wzdłuż Sanu, zdrowe jedzenie, a przede wszystkim miłą, rodzinną atmosferę.
Podstawowe zasady jeździeckie:
Zawsze podchodzimy do konia od przodu i uprzedzamy go głosem;
Na konia wsiada się z jego lewej strony (to "utarty") zwyczaj;
Podczas prowadzenia konia nigdy nie owija się wodzy wokół ręki lub palca. Gdyby się koń wyrwał, można doznać ciężkich obrażeń.
Okiełznanemu koniowi nigdy nie można pozwolić jeść, ponieważ mając wędzidło w pysku, nie potrafi prawidłowo rozcierać pokarmu i może dostać kolki;
Buty powinny mieć gładką podeszwę, a stopy nie wolno wsuwać w strzemię do samego końca. Dzięki temu unikniemy zaplątania się nogi w strzemienie np. podczas upadku;
Każdemu jeźdźcowi zdarzają się upadki :-)

Narciarska
Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego istnieje tylko jeden czynny wyciąg narciarski o długości 350 m. w Ustrzykach Górnych. Z uwagi na względy ochrony przyrody nie planuje się lokalizacji nowych tras zjazdowych na obszarze Parku i terenach bezpośrednio do niego przyległych. Możliwe jest natomiast uprawianie narciarstwa przełajowego wzdłuż szlaków turystycznych oraz z wykorzystaniem dróg leśnych - "stokówek". Najlepiej przygotowane ośrodki narciarskie w całych Bieszczadach znajdują się w Ustrzykach Dolnych (7 wyciągów - jeden dośnieżony, a 5 oświetlonych).
Znaki określające przebieg szlaku narciarskiego stanowią:
- znak podstawowy - taki sam jak w przypadku pieszych szlaków z tym że paski zewnętrzne są koloru pomarańczowego a nie białego, a pas środkowy w kolorze szlaku (występują 4 a nie 5 kolorów) cz, n, z,ż;
- tyczki kierunkowe, ustawiane w terenach otwartych, z symbolem znaku turystycznego, wymalowanym w górnej części,
- kierunkowskaz mocowany do drzew lub do tyczek kierunkowych; tło kierunkowskazu pomarańczowe, grot w kolorze szlaku
UWAGA !!! Kolor szlaku zjazdowego (nartostrady) oznacza zarazem jego trudność:
zielony - bardzo łatwy; niebieski - łatwy; czerwony - trudny; czarny - bardzo trudny;

Podstawowe zasady obowiązujące na stoku:
Używaj bezpiecznego sprzętu, przede wszystkim wiązań (muszą być prawidłowo ustawione);
Jazdę dostosuj do swoich narciarskich umiejętności, pogody, rodzaju i stanu trasy;
Zjeżdżaj tak, abyś nie stanowił zagrożenia dla innych i dla siebie;
Nie zatrzymuj się nigdy w poprzek trasy, w przewężeniach i na zakrętach, jeżeli upadniesz - wstań zaraz, o ile to jest możliwe i zwolnij drogę;
Przestrzegaj znaków narciarskich i informacyjnych;
Nie zjeżdżaj blisko toru wyciągu narciarskiego i nie przecinaj trasy tego toru;
Pomagaj mniej sprawnym narciarzom. W razie wypadku udziel pomocy lub zorganizuj ją;
Przed wyruszeniem na trasę zapoznaj się z informacjami o stanie pokrywy śnieżnej i o stanie zagrożenia lawinowego;
Kiedy skręcasz, zachowaj bezpieczną odległość w stosunku do innych narciarzy, a przy skrzyżowaniu torów jazdy daj pierwszeństwo osobie wolnej i będącej niżej od ciebie;
Wyprzedzaj w takiej odległości, byś nie ograniczał wyprzedzanemu swobody ruchu;
Przestrzegaj znaków narciarskich i informacyjnych;
Dbaj o kondycję, korzystaj ze szkolenia pod okiem instruktora narciarskiego, o ile twoje umiejętności jazdy na nartach nie są wystarczające;
Na trasie można poruszać się tylko na nartach, pieszym wstęp jest wzbroniony;
Nawet najlepszym narciarzom zdarzają się upadki :-)
Wskazówki dla narciarzy turystów:
Dłuższą wędrówkę podejmuj zawsze w grupie, w której będzie przynajmniej jeden znający trasę.
Przed wyruszeniem na trasę zostaw w miejscu zamieszkania wiadomość o wyborze trasy i o przybliżonym czasie powrotu.
Sprzętu narciarskiego używaj stosownie do charakteru terenu i stanu śniegu. W zależności od tego można używać nart biegowych, turystycznych lub sprzętu do ski-alpinizmu.
Przed wyruszeniem na trasę zapoznaj się z informacjami o stanie pokrywy śnieżnej i o stanie zagrożenia lawinowego. Zapoznaj się również z najnowszym komunikatem meteorologicznym i śledź stan pogody na trasie. W przypadku pogorszenia się pogody wróć z trasy.
Nie podejmuj wycieczki po wielkich opadach śniegu, przy nagłym ociepleniu i we mgle.
Na trasie wystrzegaj się stromych stoków i nie wchodź do niebezpiecznych żlebów, którymi mogą zejść lawiny śnieżne.
W przypadku zabłądzenia staraj się dostać najkrótszą, bezpieczną drogą do doliny, ale nie żlebem, tylko grzbietem albo grzędą.
W razie wypadku wołaj o pomoc jakimkolwiek sygnałem akustycznym lub świetlnym sześć razy na minutę z jednominutową przerwą. Gdy usłyszysz wołanie o pomoc - odpowiedz trzy razy na minutę z jednominutową przerwą. Wypadek zgłoś w najbliższym punkcie ratowników górskich.

Nad wodą
Jezioro Solińskie - niezmiennie urocze budzi podziw wśród turystów i miejscowych. Solina, Polańczyk, Wołkowyja, Chrewt od lat oblegane są przez amatorów żeglarstwa, wędkowania, słonecznych kąpieli. Coraz bogatsza baza noclegowa i żywieniowa, różnorodność usług, rozrywka, okolice jak z bajki. Kto jeszcze tu nie był, powinien się wybrać. Choćby po to, żeby odbyć wycieczkę statkami "Białej Floty" ("Bieszczady", "Żubr" i "Dariusz"), z korony zapory popatrzeć na zielone wzgórza nad Soliną, a czasem też zadumać się nad losem setek rodzin, które jeszcze na początku lat 60. mieszkały na dnie dzisiejszego zalewu. Na przystani "Białej Floty wypożyczenie rowerka wodnego czy kajaka - 6-8zł, łodzi i tipi -od 10 do 16zł. Godzina pływania jachtem kosztuje 140zł.

Paralotniarstwo
Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz poruszania się na lotniach!!!
W Bieszczadach panują także dobre warunki do uprawiania paralotniarstwa. Do uprawiania tego sportu potrzebna jest "glajda" (zwana skrzydłem lub czaszą), góra lub wzniesienie, czołowy wiatr i trochę... odwagi. Pilot, przyczepiony linami do "skrzydła", rozpoczyna lot skokiem ze wzgórza lub zbocza. W ten sposób uzyskuje wystarczającą do szybowania prędkość. Będąc już w górze ma za zadanie poszukiwać stref ogrzanego powietrza, które pozwala na nabranie odpowiedniej wysokości. Korzystne prądy powietrza mogą unieść paralotniarza nawet do wysokości 4000 metrów.
W każdym większym mieście funkcjonują szkoły paralotniarstwa, w których miożna w krótkim czasie przejść specjalistyczne kursy. Niestety, pomimo że sprzęt jest łatwodostępny, to sport ten jest dość drogi (cena waha się od kilkuset do kilku tysięcy złotych). W kraju skrzydła produkują trzy firmy: Dudek Paragliding z Bydgoszczy, Air Sport z Zakopanego, oraz Air-Pol z Legionowa. Dudek Paragliding oferuje pięć modeli paralotni: szkolną - Alt, rekreacyjną - Elf oraz Tandem (na dwie osoby), pośrednią - VIP, wyczynową - Notos. Ich ceny wahają się między 3 a 4 tysiącami złotych. W w
ytwórni w Legionowie można kupić dwa modele dla początkujących : Albatrosa i Chellengera. Blackbird to skrzydło dla wytrawnych zawodników. Ceny od 3220 zł do 5500 zł. Aby latanie było bezpieczne, każdy pilot musi być wyposażony w spadochron. Tańsze kosztują od 800 do 900 zł, droższe - ponad 1000 zł.

Bieszczady