Poezja z gór

Dział prowadzi: Marta

 Jacek Kaczmarski

Bieszczady

Co ty tam robisz jeszcze na Zachodzie?
Czy cię tam forsa trzyma, czy układy?
Przyjedź i mojej zawierz raz metodzie
Ja zawsze, gdy jest jakiś ruch w narodzie
Wyjeżdżam w Bieszczady

Mówią, że Polska o głodzie i chłodzie
No cóż, na głód i chłód nie znajdziesz rady
Lecz po co tłuszcz ma spływać nam po brodzie
Gdy można żyć o owocach i o wodzie
Jadąc w Bieszczady

Tam niespodzianki cię czekają co dzień
Gdy w połoniny wyruszasz na zwiady
A potem patrzysz o słońca zachodzie
Siadłszy na drzewa przewalonej kłodzie
Jak żyją Bieszczady

Przyjeżdżaj zaraz, jeśliś jest na chodzie
Rzuć politykę, panny i ballady
Tutaj jesienią, jak w rajskim ogrodzie
Oprócz istnienia nic cię nie obchodzi
Przyjeżdżaj w Bieszczady

Co ty tam robisz...
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady
...wyjeżdżam w Bieszczady

 

Wojtek Bellon

Pejzaże harasymowiczowskie

Kiedy stałem w przedświcie a Synaj
Prawdę głosił przez trąby wiatru
Zasmreczyły się chmur igliwiem
Bure świerki o góry wsparte
I na niebie byłem ja jeden
Plotąc pieśni w warkocze bukowe
I schodziłem na ziemie za kwestą
Przez skrzydlącą się bramę Lackowej

I był Beskid i były słowa
Zanurzone po pępki w cerkwi baniach
Rozłożyście złotych
Smagających się wiatrem do krwi

Moje myśli biegały końmi
Po niebieskich mokrych połoninach
I modliłem się złożywszy dłonie
Do gór do madonny brunatnolicej
A gdy serce kroplami tęsknoty
Jęło spadać na góry sine
Czarodziejskim kwiatem paproci
Rozgwieździła się Bukowina

I był Beskid i były słowa
Zanurzone po pępki w cerkwi baniach
Rozłożyście złotych
Smagających się wiatrem do krwi

 

Józef Baran

Ballada z gór

Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Zachwytu swego nie wysłowisz Rosną skrzydła u ramion
Czas się w wieczność przemienia
Obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy
Gdy zbliżamy się do szczytu po kamieniach
Rosną skrzydła u ramion
Czas się w wieczność przemienia
Góry i wolność dokoła
Chyba dostąpimy tu wniebowstąpienia A w schronisku Święty Piotr z herbatą
I widoki nieziemskie na świat
Przy ognisku rozłożymy się z gitarą
Posłuchamy co nam w duszy gra
Z pleców góry zrzucimy do stóp
I zmęczenie rozzujemy znów
To schronisko to prawdziwy raj
Niechaj wieczny odpoczynek trwa
Rosną skrzydła u ramion
Rosną przepastne błękity
Życie pełne olśnień zachwytów
Tyś wędrówką najwytrwalszą ku szczytom
Góry tu wszystko jest święte
Tu wspinaczki nasze wniebowzięte
W górach rosła Światowida twarz
Od ogniska bije jeszcze baśni blask Tu króluje zeszłoroczny czas...

 

Jerzy Liebert

Przed domem jarzębina

Przed domem jarzębina
Ku ziemi się ugina.
Widzisz, coraz to śmielej
Jesień sobie poczyna

Już z pożółkłych połonin
Hucuł swe stada goni
Weź pierwsze z brzegu ziele,
Rozetrzesz je na dłoni.

W garsteczce tego prochu
W trembity ruskiej szlochu,
W obłokach, ach, we wszystkim
Jesieni jest po trochu.

Zapisz tę porę, zapisz,
Bo zaraz ja utracisz.
Pozbieraj ja, pozbieraj,
Jak umiesz, jak potrafisz

 

Stanisław Kornasiewicz

B I E S Z C Z A D Y

DUSZĘ MA URZEKŁA BIESZCZADZKA KRAINA
ZAWŁADNĘŁA SERCEM JAK PIĘKNA DZIEWCZYNA
TĘSKNIĘ DO NIEJ I WZDYCHAM DNIAMI I NOCAMI
DO ŚCIEŻEK GÓRSKICH, POTOKÓW USIANYCH SZLAKAMI
TU W KAMIENIU MUZYKA HUCUŁA WYRYTA
SŁYSZĘ, SZCZEK BRONI, KONI DUDNIĄCE KOPYTA
KOMENDY ŻOŁNIERZY  PŁACZ DZIECI I ŁUNY POŻARÓW
PEŁNE BIESÓW, CZARTÓW, PRZESĄDÓW I CZARÓW. 

POTOCZYŁY SIĘ MYŚLI POŁONINY ZBOCZEM
SZUKAJĄ ZAKAMARKÓW, ZAKĄTKÓW UROCZYCH
PODCHODZĄ DO USTRZYK, CISNEJ I WETLINY
WRACAJĄ NAD HALICZ I SANU DOLINY
SZYBUJĄ NAD RAWKĄ, CHMUR ZASŁONĄ STAJĄ
NA STYKU TRZECH GRANIC, W DOLINY WRACAJĄ
WYPATRZYŁY BACE CO OWCE NA HALI WYPASA
USŁYSZAŁY ŚPIEW TĘSKNY MŁODEGO JUHASA.

BIESZCZADY, BIESZCZADY PRZEPIĘKNA KRAINA
TU SIĘ ZAKOCHAŁA W CHŁOPAKU DZIEWCZYNA
DUSZĘ JEJ URZEKŁA DUMKI NUTKA RZEWNA
BĘDZIE TU POWRACAĆ, TEGO JEST JUŻ PEWNA
DO CHATKI PUCHATKA WSZYSTKIE ŚCIEŻKI WIODĄ
RUSZAM NA SZLAK , TRAFIONY BIESZCZADÓW URODĄ
NA ZALEW SOLIŃSKI WYPŁYWAM Z PRZYSTANI
WYRUSZAJCIE Z NAMI W BIESZCZADY! KOCHANI

                                                            TORONTO, LUTY 2003.

 

Poezja z gór

noclegi Bieszczady noclegi w Bieszczadach